Okulary – konieczność
środa, Styczeń 27th, 2010Czasami zadziwiały mnie manewry jakie wykonywał mój mąż za kółkiem: Zjeżdżanie z właściwego pasa ruchu, niestosowanie się do znaków, mrużenie oczu i tłumaczenie się rażącym go słońcem. Facet, jak to facet nie chciał przyznać się do tego, że z wiekiem coraz bardziej psuje mu się wzrok i –chcąc nie chcąc – będzie musiał udać się do okulisty po okulary. Oczywiście wysłałam go tam niezwłocznie, kiedy tylko odkryłam jego mały sekret. Właściwie to poszliśmy tam razem, bo obawiałam się, że mój małżonek zrezygnuje i ucieknie lekarzowi z fotela. Na samym wstępie ostrzegłam okulistę, że mąż jeździ samochodem i poprosiłam, by dobrał najodpowiedniejsze dla kierowcy szkła korekcyjne. Zależy mi także, by mąż chronił oczy przed słońcem, dlatego chciałabym, żeby posiadał również korekcyjne okulary przeciwsłoneczne. Może wtedy będą miała świadomość, że mój mężczyzna czuje się pewnie i komfortowo za kółkiem ( w końcu wszystko widzi!), jest bezpieczny i nie stwarza zagrożenia życia innych uczestników ruchu drogowego, na przykład przechodniów, których mógłby po prostu nie zauważyć podczas jazdy i manewrowania. Od teraz będę zawsze pilnować i sprawdzać, czy mąż zabiera ze sobą okulary i czy z nich korzysta.