Posts Tagged ‘wygląd’

Okulary wpływają na nasz wizerunek

środa, Styczeń 27th, 2010

Po wizycie u okulisty i usłyszeniu wyroku krótkowzroczności kupiłam sobie piękne oprawki, dopasowane do twarzy. Wyregulowałam brwi, nawet poszłam do fryzjera – jak zmieniać wizerunek, to na całego! Poczułam się zadbana i elegancka, a okulary potraktowałam jak piękny, ciekawy dodatek do mojej urody. Nie mogę nie wspomnieć o drobnym szczególe, ze nareszcie zaczęłam widzieć, co jeszcze bardziej wzmocniło moją pewność siebie. Przestałam też mrużyć oczy, co fatalnie wyglądało i od czego robiły mi się zmarszczki wokół oczu… Byłam w zupełnym i głębokim szoku, kiedy nagle zupełnie nieznane mi osoby, spotykane w autobusie, czy sklepie zaczęły mnie komplementować. Nie sądzę, żeby była to zasługa magicznych okularów, po prostu stałam się dużo bardziej rezolutna i pewna siebie. Nie rozumiem ludzi, którzy źle czują się w okularach, z ich powodu są przygaszeni i skrępowani. Dzieje się tak chyba tylko wtedy, gdy okulary zostały źle dobrane. Ładne oprawki okularowe wcale nie muszą być bardzo drogie, czy szaleńczo modne. Sama przekonałam się jednak, że mogą zrobić wiele dobrego nie tylko dla zdrowia, ale i dla dobrego samopoczucia. Chyba już nigdy nie zrezygnuję z okularów nawet na rzecz najnowocześniejszych nawet soczewek.

Makijaż okularów

środa, Styczeń 27th, 2010

Jeżeli nosimy okulary, powinnyśmy wiedzieć, jak malować oko, by pomimo nich było ono widoczne i atrakcyjne. Okulary dla krótkowidzów optycznie zmniejszają oczy. Odpowiedni makijaż powinien więc je uwypuklać. Postawić warto tu na jasne cienie, pod lukiem brwiowym nanieść cień, który rozjaśni i optycznie „otworzy” oko. Ciemniejszy o ton lub dwa cień, najlepiej matowy należy położyć po zewnętrznej stronie oka, tuż nad załamaniem powieki, od połowy jej długości. Ten cień również optycznie podnosi oko do góry i sprawia że oko nawet przez pryzmat okularów wydaje się większe. Okulary dla dalekowidzów optycznie sprawiają, że oczy wydają się większe, bardziej wypukłe, dlatego też makijaż powinien je subtelnie zmniejszać, by wyglądały bardziej naturalnie. Doskonale nadaje się do tego celu ciemniejszy, lekko przydymiony makijaż, popularnie nazywany smoky eye. Można też użyć ciemniej kredki wewnątrz powieki, która również pomniejszy oko.  Bardzo ważne jest oczywiście zachowanie pewnego umiaru. Okulary przyciągają ludzki wzrok i skupiają go na naszych oczach, więc jeśli niedokładnie wykonamy makijaż, będzie on jeszcze bardziej widoczny, niż w przypadku osób, które okularów nie noszą.

Przyjemny wygląd

środa, Styczeń 27th, 2010

Zawsze strasznie podobali mi się mężczyźni w okularach. Zupełnie nie wiem dlaczego, bo żaden z otaczających mnie od dzieciństwa panów okularów nie nosił. Myślę, że właśnie fakt, że można coś nosić na twarzy o dobrze z tym wyglądać tak mnie przyciągał. Ponoć już w przedszkolu podczas balów w świetlicy chciałam tańczyć tylko z chłopcami z wadą wzroku. Dziwny fetysz, ale własny! U mężczyzn w okularach podoba mi się to, że wyglądają po prostu inteligentniej od tych bez. Jakoś tak kojarzą mi się z kimś poważnym i sumiennym, chociaż w większości noszenie okularów to skutek wady wzroku spowodowanej niestety przez nocki zarwane przy konsoli lub grach komputerowych. Tak, czy inaczej, w tych właśnie okularach przyjemne jest też to, że można je takiemu panu zdjąć i spojrzeć na niego z zupełnie innej perspektywy, bo twarz okularnika bez okularów wydawała mi się zawsze ciekawa, przez swoją „obcość”. Sama również od niedawna noszę okulary i troszkę obawiam się, że podczas próby pocałunku mogło by dojść do małej stłuczki, albo jakiegoś ekstremalnego sczepienia się okularami. Chociaż akurat to drugie przecież wcale, a wcale nie musi być nieprzyjemne.

Okulary, plus do wyglądu

środa, Styczeń 27th, 2010

W odróżnieniu od większości moich krótkowidzących znajomych, ja bardzo lubię nosić okulary i nigdy nie zamieniłabym ich na te nowoczesne soczewki kontaktowe. Słyszałam, że wywołują infekcje, a na dodatek zabierają człowiekowi charakter. W moich okularach zawsze czuję się pewnie i komfortowo. W swojej kolekcji mam aż 4 rodzaje oprawek… Jedne czarne eleganckie, w których wyglądam bardzo poważnie i profesjonalnie, drugie – delikatne czerwone, trzecie – bardzo wyraziste grube oprawki, które są aktualnie bardzo modne i czwarte – przeciwsłoneczne. Zakładam je w zależności od stroju i sytuacji. Kiedy udaję się na przykład na spotkanie biznesowe, zawsze zakładam czarne i czuję sie w nich bardzo pewnie. Moj mąż natomiast uwielbia moje czerwone okulary i kiedy to tylko możliwe staram się je nosić, żeby zrobić mu przyjemność. Co prawda w listopadzie wybieram się na zabieg laserowej korekcji wzroku, ale okulary i tak zamierzam nosić – zmienię po prostu szkła na „zerówki”. Wszyscy mówią mi, że to głupota, śmieją się z mojego pomysłu. Ale ja przecież oczy operuję dla zdrowia, żeby moja wada się nie pogłębiała, a okulary noszę dla komfortu. Po prostu z nich czuję się najlepiej i wiem, że naprawdę bardzo dobrze w nich wyglądam.