Posts Tagged ‘Okulary’

Pierwsze okulary

środa, Styczeń 27th, 2010

Okulary zaczęłam nosić bardzo szybko, bo już w drugiej klasie podstawówki. Zaczęło się od tego, że miałam problemy z płynnym czytaniem z tablicy, co zastanowiło moją nauczycielkę. Nigdy nie miałam problemów w nauce, zawsze byłam najpilniejszą uczennicą, zatem moje zachowanie bardzo ją zainteresowało. Wysłała mnie do szkolnej pielęgniarki, która zbadała mi wzrok i kazała odwiedzić okulistę. Zrobiłam to razem z rodzicami na drugi dzień, a po tygodniu dostałam swoje pierwsze okulary. Początkowo miałam nosić je tylko na lekcjach, bo moja wada wzroku była niewielka. Z czasem wzrok coraz bardziej mi się pogarszał i musiałam coraz częściej wymieniać szkła w okularach. Po poradę do specjalistów zwróciłam się w klasie maturalnej, kiedy wada wzroku zaczęła przeszkadzać mi w nauce, odczuwałam silne bóle głowy i ciągłe zmęczenie. Po konsultacji w klinice okulistycznej dowiedziałam się, że przepisanie mi okularów noszonych na stałe w wieku la 10 było złym posunięciem przy mojej wadzie wzroku, moje oczy po prostu „rozleniwiły się”.  Na drugim roku studiów przeszłam laserową korekcję wzroku, która efektem przerosła moje i lekarzy oczekiwania, zatem od tej pory mogłam raz na zawsze zapomnieć o okularach.

Przemiana nadzwyczajna

środa, Styczeń 27th, 2010

Kiedy zobaczyłam ją po raz pierwszy wyglądała bardzo nieatrakcyjnie. Strasznie chuda, niewysoka, wiecznie przygarbiona, nieciekawie ubrana, w wielkich okularach w rogowych oprawkach i niemodnej fryzurze sprawiała wrażenie ofiary jakiegoś strasznego kataklizmu. Prawie się nie odzywała, a kiedy postanowiła już coś powiedzieć, wydawała z siebie bardzo cichutkie, ale piskliwe dźwięki. Często się rumieniła i zdecydowanie nie lubiła być w centrum uwagi. Dlatego tak bardzo zdziwiliśmy, kiedy wróciła do szkoły po wakacjach. Opalona, wyprostowana i uśmiechnięta. To była Marta, której nie znaliśmy. Krótkie włosy, brak okularów, które zamieniła na soczewki zmieniające jej oczy na kolor intensywnie zielony i nieodłączny uśmiech sprawiły, że była zupełnie inną osobą, której większość znajomych po prostu nie poznało. Teraz chętnie zabierała głos w różnych sprawach, a co ciekawe naprawdę miało coś do powiedzenia na każdy temat. Jedyne po czym można było poznać, że to ta sama osoba, to tik poprawiania okularów, który aktualnie wyglądał komicznie, bo przecież nie miała ich na swoim nosie. Jedno wiem na pewno. Za rok, w wakacje, ja również chcę jechać na wymianę do Hiszpanii.